Jesteś na stronie:

Kwaśniewski: Dziś polityka ma złą aurę

05.09.2011

Miałem szczęście być politykiem wielkich celów. Pokojowa rewolucja lat 1989-1990, wstąpienie do NATO i UE, przyjęcie konstytucji. Właściwie powinienem po tym wszystkim umrzeć – mówi były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Newsweek: Pamięta pan jesień 2001 roku? Nie tylko debiutował „Newsweek”, ale i lewica osiągnęła historyczny sukces, zdobywając w wyborach parlamentarnych ponad 41 proc. głosów. Leszek Miller został premierem, a pan rok wcześniej wygrał w pierwszej turze kolejną prezydencką kadencję.

Aleksander Kwaśniewski: To były piękne czasy (śmiech).

Newsweek: Uważa pan, że miniona dekada była udana dla Polski?

Aleksander Kwaśniewski: Bardzo. Najważniejsze było przystąpienie do Unii Europejskiej – to wydarzenie o randze historycznej, poprzedzone bardzo trudnymi negocjacjami, które w końcowej fazie prowadzone były przez lewicę. Później mieliśmy dwuletni nieudany eksperyment z IV RP, a teraz Polska wraca do normalności i rozumniej definiuje swoje miejsce w polityce europejskiej, co tym bardziej ważne, że czasy mamy trudne. Ta dekada może nawet jest ciekawsza z punktu widzenia tego, co się zmieniło na świecie, a nie w Polsce.

Dalsza część wywiadu.

Kwaśniewski: Koniec "lewicowej smuty". Czas na powrót do wielkiej polityki

03.09.2011

Aleksander Kwaśniewski przyznał dziś, że choć od 2005 roku panowała "lewicowa smuta", teraz po "sześć latach czyśćca", jest czas na powrót lewicy do wielkiej polityki. Były prezydent dodał, że w tej kampanii wspiera listy SLD i wszystkich kandydatów Sojuszu, ale będzie na spotkaniach z tymi kandydatami, których zna.

- Wspieram listy SLD, więc w tym sensie wspieram wszystkich kandydatów, natomiast, gdy chodzi o mój czas, którego mam nie tak dużo, to będę na spotkaniach z tymi kandydatami, których znam. To kandydaci, wobec których mogę podpisać gwarancję, że nie zawiodą, że będą wierni zarówno wartościom lewicowym jak i swoim wyborcom. To są ludzie, z którymi pracowałem od 20 lat i w ich okręgach będę obecny - powiedział dziennikarzom b. prezydent w Starym Waliszewie w Łódzkiem.

Relacja portalu Gazeta.pl