Jesteś na stronie:

Gala.pl "Co słychać Panie Prezydencie?"

28.03.2011

Opalony, zrelaksowany, tryskający humorem. I jak zawsze elegancki w każdym calu. Niedawno wrócił ze Szwajcarii. Od lat spędza tam zimowe wakacje z żoną i córką. Lubi w Davos zniknąć w tłumie sławnych, bogatych, koronowanych. Wtedy nie czyta polskich gazet, nie ogląda telewizji. A potem wraca. Na chwilę, bo w jego kalendarzu podróż goni podróż. Czy chciałby być senatorem? „Nie” – odpowiada kategorycznie. A premierem? Uśmiecha się.

GALA: Czytał Pan „Lekcję stylu dla mężczyzn” napisaną przez Pana żonę?

ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI: Czytałem, jeszcze przed wydrukowaniem. Prosiłem tylko żonę, żeby książka była napisana przyjaźnie. Nie frustrowała mężczyzn. Bo jeżeli za wzór postawi nam się George'a Clooneya, to przy nim każdy mężczyzna będzie miał kompleksy. A czytając „Lekcję stylu”, nie powinien czuć się skonfundowany, tylko nieco się dowiedzieć i zadbać o siebie, swoją garderobę, dobór dodatków.

Dalsza część wywiadu.

Kwaśniewski: Realpolitik

07.12.2010

W stosunkach z Rosją zasada powinna brzmieć następująco: otwartość i unikanie naiwności. Nie ufać łatwo prostym deklaracjom – mówi były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Tomasz Machała: Jeśli 10 to stosunki idealne, a 1 to prawie wojna, jaką notę wystawiłby pan relacjom z Rosją?

Aleksander Kwaśniewski: Pięć i troszkę. Ze Stanami Zjednoczonymi? Tu byliśmy gdzieś na poziomie 8, a schodzimy w tej chwili do poziomu 7, może 6. Z Niemcami? Tu jest największa stabilność. Ja bym te stosunki oceniał na poziomie co najmniej 7 albo i 8 od właściwie 20 lat.

Wysoko pan ocenia stosunki z Moskwą.

Na poziom 6 wchodzimy spokojnie, ale wychodziliśmy z poziomu niższego. Ta nota jest taka także dlatego, że ostatnio zmieniły się dla Rosjan czynniki zewnętrzne. Sytuacja na Ukrainie jest dla nich korzystniejsza, więc są bardziej odprężeni. NATO włącza Moskwę w projekt tarczy antyrakietowej. W sprawach energetycznych to, co chcieli, przeprowadzili. Nord Stream też ich w pewnym sensie relaksuje.

Dalsza część wywiadu.